W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności. Akceptuję

Dodano 2014-05-24
Maseczki do twarzy z glinki, w kremie, z alg i na płachcie. Jak wybrać, która jest lepsza?


Na rynku zachodnim i w Polsce możemy znaleźć szeroką gamę maseczek do twarzy o zróżnicowanym spektrum działania. Najbardziej powszechne są maseczki kremowe. Tego typu maseczki królowały na rynku bardzo długo. Ostatnio bardzo popularne stały się maseczki o przeźroczystej żelowej konsystencji, a także maseczki na bawełnianej płachcie, które są nasączone wodną, nawilżającą substancją.

Które z nich są lepsze w działaniu?

Jeśli chodzi o maseczki kremowe to najlepsze są te z dodatkiem glinki. Działają oczyszczająco, rozjaśniająco i odżywczo. Glinki są dobre same w sobie jako dobroczynny składnik rewitalizujący i oczyszczający, gdyż zawierają wiele cennych, naturalnych składników. 

Nie polecam masek w kremie przeciwzmarszczkowych i nawilżających, ponieważ są zbyt ciężkie, aby nawilżyły w 100 % czy zredukowały zmarszczki.

Co znaczy, że są zbyt ciężkie?

Zwykłe maski są często napakowane niczym innym jak niezdrowymi substancjami chemicznymi i posiadają bardzo znikomą ilość substancji naturalnych i czynnych. Najczęściej w danej masce, substancje naturalne znajdują się w setnych ułamka. Najlepiej wybierać maski, które zawierają więcej składników odżywczych, a mniej tych szkodliwych lub zrobić sobie maseczkę samemu.

Robienie maseczki jest nieco kłopotliwe, ale skóra wam za to wynagrodzi. Jeśli nie macie czasu i ochoty na tego typu rozwiązania, możecie sięgnąć po jakąś ekologiczną maseczkę dobrej marki. Taka maseczka nie powinna zawierać alkoholu, ani zbyt dużo oleju i powinna zawierać większe stężenia składników odżywczych niż taka zwykła, napakowana chemią komercyjna maska. 

Do nawilżania najlepsze są maski o lekkiej żelowej konsystencji, a jeszcze lepsze są na bawełnianej płachcie, gdyż substancja i koncentraty zawarte w tego typu maskach, lepiej się wchłaniają i utrzymują wilgoć wewnątrz skóry. Należy też dobrze czytać składy i zwrócić uwagę jakie substancje aktywne zawiera dana maseczka. Jeśli składa się z kwasu hialuronowego lub kolagenu w minimum 2 różnych postaciach, z pewnością będzie nawilżać do jakiegoś stopnia.

Poziom nawilżenia jest zależny od tego w jakim stężeniu występują dane substancje nawilżające. Smutna prawda jest taka, że w komercyjnych maskach występują one także w bardzo znikomych ilościach liczony w setkach procenta. Nieaktywnych, chemicznych składników jest zbyt wiele w stosunku do tych, które mają pomoc naszej skórze. Szczególnie nie polecam maseczek chińskiego pochodzenia ani koreańskich, ze względu na wysokie ilości szkodliwych składników i irytantów znajdujących się w tych maskach. Zobacz nasze filmy o tej tematyce.

Wśród komercyjnych masek zawierających znikome ilości czynnych składników, maski żelowe i te na płachcie nawilżają najlepiej i można je zaliczyć do typowych masek nawilżających.

Maska o podobnym zastosowaniu w kremie ma słabą wchłanialność. Jej ciężka konsystencja nie pozwala na głębszą penetrację składników w głąb skóry. Tego typu maski można zaliczyć do masek odżywczych co nie oznacza, że są one dobre jako maski odżywcze.

Jeśli chodzi o maski regenerujące i przeciwzmarszczkowe, najlepsze są maski na płachtach i maski żelowe, a także dobra maska ekologiczna, o której mowa wyżej.

Jeśli chodzi o czynne substancje w tego typu maskach, powinny one zawierać np. ceramidy zhydrolizowany kolagen w co najmniej w 3 postaciach, retinol, witaminę C, komórki macierzyste czy aminokwasy. Z bogatszym składem polecam maski ze złotem koloidalnym, srebrem czy platyną lub innymi wyciągami ekologicznych roślin i aloesu. Niezawodne są także maski z alg w czystej postaci ze względu na ich bardzo bogate składniki odżywcze. Tego typu maski zawierają wszystko to, czego nasza skóra potrzebuje. Dodatkowym plusem tych cudownych masek jest to, że są one zupełnie naturalne, nieskażone, a zarazem bardzo dobrze działające na skórę.

Maski w kremie nie są zbyt dobrze regenerujące, ani nawilżające, nie działają na zmarszczki, mimo, że często pisze tak na opakowaniu. Nie są one tak dobre jak maski na płachtach, które jeśli są dobrze opracowane technologicznie, wchłaniają się na wszystkich warstwach skóry i na długo utrzymują nawilżenie i odżywienie. Efektywne i dobre maski są dość drogie, ale warto je używać np. 1 raz na tydzień jako dodatek codziennej maseczkowej pielęgnacji. 

Maseczka co dzień czy od "święta"?

Nawilżające i regenerujące maseczki powinno się stosować co dzień, rano lub wieczorem, a nawet dwa razy dziennie. Maski kremowe i z glinki można użyć jako maski przejściowe, oczyszczające i wygładzające. Zobacz recenzję maseczki z Missha.


Polki stosują maski „od święta” lub jeden raz w tygodniu po pilingu. Maska raz lub dwa razy w tygodniu to za mało, aby skóra była w dobrej kondycji. Tak jak ciało codziennie potrzebuje wody i pożywienia, tak i skóra potrzebuje codziennego nawilżania i odżywienia. Niestety rutyna pielęgnacyjna jak i wiedza Polek na temat dobrej pielęgnacji skóry jest bardzo uboga, niekompletna i bardzo szczątkowa. Również utarty pogląd, że nasza skóra potrzebuje jedynie kremu czy w najlepszym wypadku jakiegoś serum do codziennej pielęgnacji, jest kolejnym podstawowym błędem.

Zachodni rynek kosmetyczny jest bardzo ubogi w porządne kosmetyki nawilżające. Niektóre produkty są dostępne i mogłyby służyć jako dobre nawilżacze skóry, ale są źle kategoryzowane przez firmy produkujące te kosmetyki. Firmy polecają je przeważnie do innych celów jak np. ścieranie makijażu.

Polecam wypróbować wodne lub żelowe maseczki przez co najmniej tydzień i więcej, a zobaczycie ogromną różnice i zmianę na waszej skórze. Maska co dzień na pewno gwarantuje porządne odżywienie, nawilżenie i redukcję zmarszczek. Skóra odzyska blask i jędrność. W maskach do użytku domowego nie ma bardzo intensywnych składników więc codzienne stosowanie masek jest jak najbardziej wskazane i nam nie zaszkodzi.

Producenci masek polecają je stosować średnio 2 razy w tygodniu, co jest kolejnym błędem i świadczy o tym jak bardzo ubogie jest podejście zachodniej kosmetyki do pielęgnacji. Niestety zachodnie kobiety nie są zbyt wymagające i nie dbają o skórę tak bardzo jak np. Japonki, a producenci dostosowują się jedynie do wymogów rynku, zalecając pielęgnację skóry w wersji niepełnej, szczątkowej, spełniające jedynie najbardziej podstawowe kryteria.

Jeśli chodzi o maski w gabinetach kosmetycznych, mają one bardziej skondensowane substancje, więc taka intensywna maska 1-2 razy w tygodniu, jako dodatek, zupełnie wystarczy.

Chcesz umieścić ten artykuł na swoim blogu?.

Zobacz także:

Program 14 dni. Kosmetyki naturalne, domowe maseczki na niedoskonałości, trądzik i piękną skórę.

Dlatego twoja maseczka ma słabe wchłanianie. Nie powtarzaj błędów innych kobiet.

Źle dobierasz kosmetyki? Dobrze zdefiniuj swoją skórę.

Dzisiaj idzie jogurt na twarz. Truskawkowa maseczka z Missha.


Pozostańmy w kontakcie

INSTAGRAM
by Cud Kawai


Szukaj w kategoriach
Japońska Dieta Długowieczności.
Certyfikowane szkolenia kosmetyczne.
Dieta długowieczności 4 pory roku.
Sklep z naturalnymi kosmetykami
Skandynawskie skoncentrowane kosmetyki eco bez dodatku wody.